Poznaniacy i lato
Gdy tylko robi się cieplej w Poznaniu, jego mieszkańcy zrzucają grube ubrania i zaczynają cieszyć się słońcem. Na ulice wychodzą ludzie w barwnych sukienkach i koszulkach, w lekkich sandałach i kapeluszach. Nawet w tramwajach robi się więcej miejsca, którego nie trzeba wygospodarowywać na dodatkowych kilka warstw ubrań. W każdy wolny dzień ludzie tłumnie wylegają nad pobliskie jeziora lub do miejskich parków. Kto tylko może, wybiera się za miasto, najlepiej w pobliże rzeki. Ludzie zrzucają zimową bladość i zaczynają nabierać pięknej opalenizny. Im więcej słońca, tym więcej witaminy D, która odpowiedzialna jest również za dobry humor. Lato to także czas grillów. Tradycyjne ognisko rzadko kto pamięta, z kolei grill stał się nie tylko urządzeniem umożliwiającym zrobienie obiadu, ale także możliwością spotkania się z przyjaciółmi i rodziną na wspólnym wyjeździe. Łatwo jest go rozpalić, a jedzenie można troskliwie przygotowywać, przyprawiając i przewracając na ruszcie. Rozpałka i węgiel dostępne są w praktycznie każdym sklepie, jak również sam grill. Często też w domkach wczasowych występuje jedno takie urządzenie. Bywa, że mieszkańcy każdego takiego domku w tym samym czasie przygotowują przygotowują grille. Ci, co nie mają takiego szczęścia, zawsze mogą zabrać własny sprzęt i wyjechać za miasto, np. na działki. Właściciele domów z ogrodem mogą w praktycznie każdej chwili, nie ruszając się z domu, przygotować kiełbaski i karkówkę. Z kolei ci, którzy teoretycznie nie mają takich możliwości, sami je wynajdują, wykorzystując balkon.